Uprawa Cosmos F1 tydzień po tygodniu

Video id: 1038532330

Najważniejsze informacje

  • Cosmos F1 to pierwsza prawdziwa odmiana konopi CBD F1 od Royal Queen Seeds, łącząca bardzo wysoką zawartość CBD, zaledwie 0,5% THC, mocną strukturę sativa i stabilne wyniki jako autoflower.
  • Ten prawdziwy raport z uprawy śledzi Cosmos F1 od kiełkowania do zbiorów, tydzień po tygodniu rejestrując podlewanie, pH, składniki odżywcze, wysokość, środowisko, przebieg kwitnienia i końcowe wyniki.
  • Roślina zakończyła cykl 68 dni po wybiciu ponad powierzchnię, osiągając około 74cm wysokości i dając 69g suchych kwiatów we wspólnym namiocie indoor.
  • Po curringu Cosmos F1 zapewniła wyraźne nuty sosny, kremowego cookie i pieprzu, wraz z jasnym, medytacyjnym i nieodurzającym efektem CBD.


Cosmos F1 to pierwsza odmiana CBD, jaką kiedykolwiek uprawiałem, i choć dzieliła namiot z dwiema roślinami Orion F1, ten raport skupia się wyłącznie na niej. Na podstawie prawdziwych danych z GrowDiaries ten dziennik uprawy Cosmos F1 pokazuje wysokość rośliny, ilość podawanej wody, odczyty pH, kombinacje składników odżywczych oraz to, co działo się w otoczeniu na każdym etapie. To rzeczywisty raport z uprawy Cosmos F1, a nie karta specyfikacji od hodowcy, więc możesz odtworzyć cały przebieg tydzień po tygodniu.

Przegląd odmiany: co Cosmos F1 wnosi do growroomu

Wybrałem Cosmos F1 na ten cykl, bo wnosiła do katalogu F1 coś naprawdę nowego. To pierwsza prawdziwa odmiana konopi CBD typu F1 od Royal Queen Seeds i jednocześnie największa samokwitnąca roślina w całej ich linii F1. Jej genetyka wywodzi się z czystej, wsobnej linii CBD Oregon, co daje jej wyraźny charakter sativy: wysoką, smukłą strukturę przypominającą choinkę, długie, lekkie kwiaty i jasnozielone liście. Ponieważ obie linie rodzicielskie zostały ustabilizowane przez chów wsobny jeszcze przed krzyżowaniem, rośliny tej odmiany są wyjątkowo wyrównane, osiągają bardzo zbliżoną wysokość, rozwijają się w tym samym tempie i zapewniają spójny profil kannabinoidów w całym rzucie.

THC utrzymuje się tu na poziomie zaledwie 0,5%, a CBD określono jako bardzo wysokie. To odmiana samokwitnąca, z oknem kwitnienia wynoszącym 45–55 dni i przewidywanym zbiorem po 75–85 dniach od kiełkowania. Oczekiwany plon w pomieszczeniu oceniono na XXL, a docelowa wysokość mieści się w przedziale 70–100 cm. Profil terpenowy tworzą przede wszystkim mircen, farnezen, limonen, pinen i kariofilen, czyli świeża sosna, kremowa głębia kojarząca się z ciastkami oraz wyraźna, pieprzna końcówka. Profil działania zapowiadał coś klarownego i medytacyjnego: fizyczne rozluźnienie bez mentalnej mgły, ulgę dla ciała bez odurzenia.

Mój setup uprawowy na farmie

Była to kompaktowa uprawa indoor w małym, współdzielonym namiocie, bez treningu, bez przesadzania i bez ingerencji wykraczających poza podlewanie, nawożenie oraz podstawową kontrolę warunków.

Przestrzeń uprawowa i sprzęt

  • Grow Box: Secret Jardin DS120W, 120 x 60 x 178 cm
  • Oświetlenie: MIGRO 200+, później wymienione w 1. tygodniu na MIGRO Aray 4, utrzymywane około 35 cm nad koroną
  • Wentylacja: TT Silent-M 100
  • Filtr: Primaklima PK 100/125
  • Wentylatory: 2 oscylacyjne Koala Fan
  • Nawilżacz: Beurer LB 45
  • Podłoże: BioBizz All-Mix w 11 l Air Pots, wzbogacone o Easy Boost, Trichoderma i Seaweed
  • Doniczki: 11 l Air Pots
  • Nasiona: Royal Queen Seeds, Cosmos F1
  • Odżywianie: RQS Organic Nutrition, CalMg; Bio Flowering Booster (Bigger Flowers, Thicker Flowers, Sweeter Flowers); krople SuperVit

Metoda uprawy i warunki początkowe

Nasiona kiełkowałem od razu w docelowych doniczkach, żeby uniknąć stresu związanego z przesadzaniem. Przed sadzeniem układałem BioBizz All-Mix warstwami: najpierw granulki Easy Boost Organic Nutrition, potem Seaweed, a na końcu niewielką ilość Trichodermy bliżej górnej warstwy. Gdy każda doniczka była już wymieszana i dobrze namoczona, umieściłem w niej nasiono i od pierwszego podlewania ustawiłem pH na 6,0. Jedno nasiono Cosmos F1 trafiło na środek namiotu. Dwa nasiona Orion F1 zajęły pozostałe miejsca.

Kiełkowanie (dzień 1–5 od wschodu)

Gdy podłoże było gotowe i ustabilizowane, wszystkie trzy doniczki trafiły do growboxa, a nawilżacz pracował od samego początku. Do 3. dnia powierzchnia lekko przeschła, więc podałem niewielką ilość wody od góry, żeby utrzymać wilgoć bez przelania doniczki. W 4. dniu Cosmos F1 przebiła się przez powierzchnię dokładnie w tym samym czasie co obie Orion F1, równo i bez opóźnień. W 5. dniu każda roślina dostała pierwsze pełne podlewanie: po 0,5 l wody o pH 6,0.

Siewka konopi Cosmos F1 podczas kiełkowania, równomiernie wyrastająca z gleby między 1. a 5. dniem kiełkowania.

1. tydzień wegetacji (dzień 5–12 od wschodu)

Wegetacja zaczyna się wtedy, gdy siewka ma co najmniej cztery właściwe liście. Cosmos F1 osiągnęła ten etap około 5. dnia od wschodu, mierząc 4,5 cm, z równym rozstawem liści i zwartym, wyprostowanym pokrojem. Następnego dnia lekko podlałem wszystkie trzy rośliny, łącznie 3 l, utrzymując umiarkowane dawki, podczas gdy system korzeniowy dopiero się rozwijał.

W 11. dniu od wschodu wprowadziłem CalMg w dawce 1 ml na litr jako środek zapobiegawczy, którego trzymam się konsekwentnie po tym, jak przy wcześniejszych uprawach bez niego pojawiały się objawy niedoborów. Tego samego dnia dotarła też lampa MIGRO Aray 4, która zastąpiła MIGRO 200+. Poprawę rozkładu światła nad całą koroną było widać od razu. 6 l wody, CalMg 1 ml/l, pH 6,0.

W 12. dniu od wschodu Cosmos F1 miała 8,5 cm. Była mniejsza od swoich współlokatorek Orion F1, ale rozwijała się równo i bez problemów. Spokojny start nie oznacza słabej rośliny.

Roślina konopi Cosmos F1 w 1. tygodniu fazy wegetatywnej, z kompaktowym, wyprostowanym wzrostem, równym rozmieszczeniem liści i zdrowym młodym ulistnieniem między 5. a 12. dniem kiełkowania.

2. tydzień wegetacji (dzień 12–19 od wschodu)

Na początku 2. tygodnia przeszedłem na cykl światła 18/6. Cosmos F1 dobrze na to zareagowała, przybierając prawie 10 cm w ciągu tygodnia i kończąc go na wysokości 18 cm, z gęstą, dobrze rozgałęzioną strukturą, spod której zaczynał już wyłaniać się szkielet sativy. Nadal była niższa od Orion F1, ale rosła pewnie i równo.

Podlewanie ustabilizowało się w rytmie co 3–4 dni. CalMg nadal podawałem w dawce 1 ml/l, a w tym tygodniu raz dodałem Bigger Flowers z linii RQS Bio Flowering Booster, wcześnie wprowadzając wsparcie pod kwitnienie. Podłoże naturalnie przechodziło przez cykl mokro-sucho, a roślina pobierała wodę w przewidywalnym tempie.

Roślina konopi Cosmos F1 w 2. tygodniu fazy wegetatywnej, z wczesnym krzaczastym wzrostem, zdrowym rozgałęzieniem i szerokimi zielonymi liśćmi między 12. a 19. dniem kiełkowania.

3. tydzień wegetacji i wejście w kwitnienie (dzień 19–26 od wschodu)

Pod koniec 3. tygodnia Cosmos F1 weszła już w fazę kwitnienia. Jej struktura wyraźnie zdradzała wpływ sativy: gałęzie kierujące się ku górze, ciasne odstępy między węzłami w dolnej części oraz coraz lepiej zarysowany główny trzon. Program nawożenia został wzmocniony o Thicker Flowers jako booster PK, obok CalMg i Bigger Flowers, a do jednego podlewania dodałem też dwie krople SuperVit. Objętość wzrosła do około 7 l na jedno podlewanie dla trzech roślin, czyli mniej więcej 2,3 l na każdą, co 3–4 dni.

Na początku tygodnia przygotowałem 7 l wody z 7 ml CalMg, 7 ml Bigger Flowers i 3,5 ml Thicker Flowers przy pH 6,0. Kilka dni później podałem tę samą objętość z samym CalMg i dwiema kroplami SuperVit.

Pod koniec tego etapu pierwsze włoski słupków były już nie do przeoczenia: białe, delikatne, pojawiające się przy węzłach, stanowiły pierwszy wyraźny znak, że kwitnienie naprawdę się zaczęło. Przy odmianie CBD ten moment wydawał się szczególnie istotny.

Roślina konopi Cosmos F1 w 3. tygodniu, z rozgałęzieniem inspirowanym sativą, gęstym zielonym ulistnieniem i pierwszymi białymi słupkami, gdy kwitnienie zaczyna się między 19. a 26. dniem kiełkowania.

1. tydzień kwitnienia (dzień 26–33 od wschodu)

Pod koniec pierwszego tygodnia kwitnienia Cosmos F1 miała 54 cm wysokości, co oznaczało skok o prawie 25 cm w siedem dni i najbardziej dynamiczny wzrost w całym cyklu. Architektura przypominająca choinkę była już wyraźna: zarysowany główny top formował się nad coraz niższymi piętrami bocznych gałęzi, a każda z nich niosła już skupiska rozwijających się kwiatów. Ciemnozielone liście wachlarzowe wyglądały zdrowo na każdym poziomie; nie było potrzeby zarządzania koroną, a w namiocie o wysokości 178 cm roślina nadal miała sporo miejsca.

Podlewanie dalej odbywało się co 3–4 dni, po 7 l na cały namiot, przy pH 6,0, a podstawę programu stanowiły CalMg, Bigger Flowers i Thicker Flowers. Podłoże między kolejnymi sesjami przechodziło czysty cykl, a roślina pobierała wodę w przewidywalnym tempie.

Roślina konopi Cosmos F1 w 1. tygodniu kwitnienia, z silnym pionowym wzrostem, strukturą choinki, zdrowymi ciemnozielonymi liśćmi i rozwijającymi się skupiskami kwiatów między 26. a 33. dniem kiełkowania.

2. tydzień kwitnienia (dzień 33–40 od wschodu)

2. tydzień kwitnienia przebiegał spokojnie. Pod koniec tego etapu roślina mierzyła 67 cm, czyli urosła o około 13 cm, gdy wzrost pionowy zaczął już zwalniać w kierunku docelowej wysokości. Kwiaty były jeszcze we wczesnej fazie rozwoju, bardziej szkieletem niż masą, ale ich rozmieszczenie wzdłuż głównego pędu i na każdej bocznej gałęzi wyraźnie pokazywało, jaki potencjał plonowania buduje się pod spodem. Kolor liści pozostał intensywny, nie pojawiły się żadne objawy niedoborów, a rytm 7 l co 3–4 dni utrzymał się przez cały tydzień, razem z CalMg i Bio Flowering Booster.

Zapach zaczynał się już zaznaczać. Na początku był ledwo wyczuwalny, tylko lekka nuta sosny po otwarciu namiotu, ale nie dało się jej pomylić z niczym innym. Coś świeżego i czystego, z kremowym tłem rozwijającym się pod spodem. Profil terpenowy zaczynał dawać o sobie znać.

Roślina konopi Cosmos F1 w 2. tygodniu kwitnienia, z wczesnym formowaniem pąków, zdrowym zielonym ulistnieniem, pionową strukturą gałęzi i rozwijającymi się białymi słupkami między 33. a 40. dniem kiełkowania.

3. tydzień kwitnienia (dzień 40–47 od wschodu)

Wzrost pionowy wyraźnie dobiegał końca, a roślina kierowała energię w kwiaty zamiast w wysokość. Na początku tygodnia podałem 7 l wody z dodatkiem 7 ml CalMg, 7 ml Bigger Flowers i 3,5 ml Thicker Flowers przy pH 6,0. Kilka dni później było to samo 7 l, ale tylko z CalMg i dwiema kroplami SuperVit. Pod koniec tygodnia zrobiłem zdjęcia i pomiary.

Cosmos F1 miała 73 cm wysokości, czyli około 6 cm więcej niż tydzień wcześniej, i wyraźnie zbliżała się już do swojego pułapu. Główny top dominował w centrum korony, boczne gałęzie rozkładały się niżej w równych odstępach, a każda powierzchnia była pokryta rozwijającymi się miejscami kwiatowymi otoczonymi zdrowym, ciemnozielonym ulistnieniem. Przy 73 cm nadal bez problemu mieściła się w namiocie i pozostawała wyraźnie poniżej lamp. Właśnie w tym tygodniu wszystkie teoretyczne obietnice dotyczące jednorodności F1 stały się czymś, co można było zobaczyć i dosłownie dotknąć.

Roślina konopi Cosmos F1 w 3. tygodniu kwitnienia, z dominującą centralną kolą, dobrze rozmieszczonymi gałęziami bocznymi, zdrowym ciemnozielonym ulistnieniem i rozwijającymi się miejscami kwiatowymi między 40. a 47. dniem kiełkowania.

4. tydzień kwitnienia (dzień 47–54 od wschodu)

Wzrost pionowy spowolnił, bo roślina w pełni skupiła się już na produkcji kwiatów, zatrzymując się na około 75 cm. Gęstość wzrosła, żywica zaczęła się gromadzić, a na kielichach pojawiła się pierwsza wyraźna lepkość. Podlewanie zostało na stałe przesunięte do rytmu co trzy dni, bo wraz z rosnącą masą kwiatów zapotrzebowanie na wodę wyraźnie wzrosło.

W tym tygodniu Cosmos F1 wykazała większe żółknięcie liści niż towarzyszące jej Orion F1. Szczególnie dolne liście zaczęły blednąć, co było wczesnym sygnałem niedoboru potasu, więc szybko skorygowałem ten problem. Porażone liście usuwałem na bieżąco, gdy tylko zaczynały się pogarszać.

Thicker Flowers, jedna z trzech części linii Bio Flowering Booster, działa także jako booster PK, więc oparłem się na niej, żeby podnieść poziom potasu: 7 l wody z 7 ml CalMg, 6 ml Bigger Flowers i 10 ml Thicker Flowers przy pH 6,0. Kilka dni później powtórzyłem dokładnie ten sam schemat. Pod koniec tygodnia usunąłem żółte liście przed zrobieniem zdjęć. Kwiaty wyglądały znakomicie: gęste, lepkie, z aromatem, którego nie dało się ignorować nawet przy pracującym filtrze. Pieprzna nuta kariofilenu wyraźnie dołączyła do sosny, a pod spodem narastało coś słodkiego i kremowego.

Roślina konopi Cosmos F1 w 4. tygodniu kwitnienia, z gęstymi żywicznymi pąkami, lepkimi kielichami, dojrzewającymi kolami i lekkim żółknięciem dolnych liści między 47. a 54. dniem kiełkowania.

5. tydzień kwitnienia (dzień 54–61 od wschodu)

Ostatnie podlewanie z nawozami w całym cyklu przypadło na początek tego tygodnia: 7 l z CalMg i Bio Flowering Booster, pH 6,0. Kilka dni później podałem już samą wodę, 7 l przy pH 6,0. Pod koniec tygodnia zrobiłem zdjęcia.

Cosmos F1 wyraźnie pożółkła, odzyskując z liści wszystko, co mogła, zanim roślina całkiem zakończy pracę. Usunąłem wszystkie porażone liście. Ale to kwiaty mówiły najwięcej: piękne, ciężkie od trichomów, twarde i zwarte na szczycie głównego topa oraz na końcach wszystkich bocznych gałęzi, z nieco bardziej napuszonymi, ale nadal dobrze oblepionymi dolnymi partiami.

Na tym etapie zacząłem sprawdzać trichomy pod mikroskopem. Większość była już mleczna, a niewielka część zaczynała przechodzić w bursztyn. Zbiór był blisko.

Roślina konopi Cosmos F1 w 5. tygodniu kwitnienia, z kompaktowymi pąkami pełnymi trichomów, dojrzewającymi kolami, bursztynowymi słupkami i żółknącymi liśćmi, gdy zbiory zbliżają się między 54. a 61. dniem kiełkowania.

6. tydzień kwitnienia i zbiór (dzień 61–68 od wschodu)

Sama woda co trzy dni, bez nawozów. Roślina kończyła już cykl na własnych zapasach: kielichy lekko puchły, żywica gęstniała, a zapachu w namiocie nie dało się zignorować.

Codzienne kontrole trichomów potwierdziły, że okno zbioru otworzyło się w 68. dniu od wschodu: większość była mleczna, część już bursztynowa. Ostatnie podlewanie samą wodą wykonałem dwa dni przed cięciem, żeby roślina zużyła część wewnętrznej wilgoci i żeby zmniejszyć ryzyko pleśni na początku suszenia.

W 68. dniu od wschodu ściąłem Cosmos F1. Twarda i lepka w większości korony, pokryta trichomami aż po niższe miejsca kwiatowe. Jak na pierwszą uprawę CBD zakończyła cykl dokładnie tak, jak opisywała ją specyfikacja: precyzyjnie, przewidywalnie i czysto.

Roślina konopi Cosmos F1 w 6. tygodniu kwitnienia i zbiorów, z dojrzałymi kolami pokrytymi trichomami, nabrzmiałymi kielichami, żółknącymi liśćmi i żywicznymi pąkami gotowymi do zbioru w 68. dniu kiełkowania.

Suszenie i końcowe wyniki

Powiesiłem Cosmos F1 w całości w boksie uprawowym i suszyłem ją w ciemności przez około 10–14 dni, przy wentylacji ustawionej na niższy bieg. Gdy zewnętrzne kwiaty zrobiły się suche w dotyku, a cieńsze łodyżki zaczęły wyraźnie trzaskać, przyciąłem materiał i przełożyłem kwiaty do słoików. Aromat dobrze ułożył się podczas curingu: sosna nabrała ostrości, ciasteczkowo-kremowa głębia stała się bardziej spójna, a pieprz wyraźnie dochodził przy wydechu.

Cały cykl życia trwał 68 dni od wschodu. Kiełkowanie zajęło około 3–4 dni, zanim nasiono przebiło się ponad powierzchnię, więc pełny cykl od nasiona do zbioru wyniósł mniej więcej 71–72 dni. Według danych hodowcy okno czasowe wynosi 75–85 dni od kiełkowania i choć ten przebieg zamknął się nieco poniżej tej wartości, profil trichomów w momencie zbioru potwierdził pełną dojrzałość rośliny. Końcowa wysokość wyniosła około 74 cm, po osiągnięciu maksimum 75 cm w późnej fazie kwitnienia. Końcowy suchy plon: 69 g z jednej rośliny.

Jak na pojedynczą roślinę, która przez cały cykl dzieliła namiot 120 × 60 cm z dwiema innymi, był to bardzo solidny wynik. Zmieściła się w oczekiwanym zakresie wysokości i potwierdziła ocenę XXL pod względem plonu w realnych warunkach.

Rośliny konopi Cosmos F1 suszone w całości w growboxie po zbiorach, z dojrzałymi żywicznymi gałęziami wiszącymi w ciemności przed trymowaniem, curingiem i końcowymi wynikami plonu.

Cechy genetyczne i historia

Cosmos F1 wywodzi się z czystej linii wsobnej genetyki CBD Oregon, co odpowiada za jej wyraźną strukturę sativy, długie i smukłe kwiaty oraz bardzo wysoką zawartość CBD przy śladowym THC. To, co naprawdę odróżnia ją od klasycznych odmian CBD, to status hybrydy F1. Obie linie rodzicielskie zostały ustabilizowane przez kolejne pokolenia chowu wsobnego przed skrzyżowaniem, a potomstwo pierwszej generacji jest wyjątkowo spójne: rośliny w tej odmianie dorastają do bardzo podobnej wysokości, kwitną w tym samym czasie i oferują bardzo jednolity profil kannabinoidów oraz terpenów w całej uprawie. Bez wyraźnych odstających osobników i bez zmienności fenotypowej, którą trzeba kontrolować. W przypadku odmiany CBD, gdzie najważniejsza jest powtarzalność, dokładnie tego właśnie oczekujesz.

Smak i działanie

Po curingu profil terpenowy ujawnił się bardzo wyraźnie. Dominującą nutą jest rześka sosna, czysta i ostra w nosie, z pełniejszym, niemal kremowym tłem przypominającym nowoczesne odmiany z kręgu Cookies oraz z wyraźnym pieprznym akcentem kariofilenu na finiszu.

Działanie jest klarowne i medytacyjne. Przy zaledwie 0,5% THC i bardzo wysokim poziomie CBD nie ma tu odurzenia, zamglenia ani efektu przyklejenia do kanapy. Zamiast tego pojawia się autentyczne fizyczne rozluźnienie połączone ze skupionym, uporządkowanym stanem umysłu. Cosmos F1 cieszy się szczególną popularnością wśród growerów, którzy wybierają odmiany o wysokim CBD i niskim THC do codziennego użytku, doceniając trzeźwy, funkcjonalny charakter profilu niemal pozbawionego THC. Do stosowania w ciągu dnia sprawdza się bardzo naturalnie w tle. To nie reset, tylko zestrojenie.

Czego nauczyła mnie ta uprawa

Zaufaj F1. Cosmos F1 rosła dokładnie tak, jak zapowiadał opis, trafiła w okno zbioru bez żadnych wątpliwości i zakończyła cykl z wysokością oraz plonem bardzo bliskimi specyfikacji produktu. Nie były potrzebne żadne korekty, późne poprawki ani polowanie na fenotyp. Utrzymuj stały poziom CalMg, podlewaj porządnie, pozwalaj doniczce dobrze przeschnąć między kolejnymi sesjami i daj roślinie zrobić to, na co pozwala genetyka F1. Reszta układa się sama. Właśnie taki uczciwy raport z uprawy powinien dawać każdy dziennik na farmie.